wtorek, 6 września 2016

DERMAGLIN: Maseczka oczyszczająco-odżywcza - RECENZJA


Witajcie ! :) 

Ostatnio pisałam Wam, że koniec sierpnia owocował w nawiązanie wielu nowych współprac. Dlatego też praktycznie codziennie na moim blogu pojawiają się nowe recenzje testowanych przeze mnie produktów - nie tylko kosmetycznych !

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją - tym razem maseczki oczyszczająco-odżywczej z firmy Dermaglin.

 Do testowania otrzymałam trzy maseczki, dwie oczyszczająco-odżywcze z Zieloną Glinka Kambryjską, jedwabiem i jojoba oil oraz jedną maseczkę do stóp.



Dermaglin zajmuje się wydobyciem i przetwarzaniem zielonej glinki kambryjskiej, która jest bardzo cennym i unikatowym komponentem używanym do produkcji kremów, maseczek, szamponów, past, emulsji, kąpieli itp.

Kambryjska glinka genetycznie jest najstarszą na ziemi skałą osadową powstałą na wskutek "kambryjskiej biologicznej wielkiej eksplozji" 570 mln lat temu. Wydobywana jest na głębokości 40 metrów bez interwencji chemicznej w najbogatszym i dziewiczym ekologicznie rejonie Europy - Zatoce Fińskiej. Proces suszenia przeprowadzany jest na słońcu, przez co dodatkowo wzrastają właściwości lecznicze glinki.


Dzisiaj, tak jak wspomniałam powyżej pod lupę weźmiemy maseczkę oczyszczająco-odżywczą. Maseczka do stóp natomiast czeka w kolejce do przetestowania :)


Maseczka oczyszczająco-odżywcza: głęboko oczyszcza i odżywia, poprawia kondycje skóry, nadaje skórze aksamitnej gładkości.

Profesjonalna maska polecana do pielęgnacji skóry o obniżonej jędrności, szorstkiej lub wymagającej gruntownego oczyszczenia. Głęboko oczyszcza skórę, łagodzi i koi podrażnienia , zapobiega powstawaniu zmian skórnych. Działa wybitnie odświeżająco i rewitalizująco.

Dostarcza składniki odżywcze głównie makro i mikroelementy niezbędne dla zdrowia skóry. Napina, ujędrnia i wygładza skórę (delikatny lifting). Dzięki proteinie jedwabiu i olejku jojoby maska chroni skórę przed wysuszeniem, odpowiednio nawilża i nadaje jej aksamitnej gładkości. 

Skład: Kaolin clay, Aqua, Hydrolyzed silk, Simmondsia chinensis seed oil, Dehydroacetic acid.


Cena: ok. 5 zł/20g 

 
 Co to jest Zielona Glinka Kambryjska?

 Liczne testy laboratoryjne dowodzą, że jest to kopalina pochodzenia wulkanicznego o doskonale zbilansowanym - pod kątem oddziaływania na organizmy żywe - składzie. 

Sztuczne przetwarzanie pokarmów, zanieczyszczenie środowiska (głównie kwaśne deszcze, nawożenie związkami azotu itd.) zubożają środowisko a tym samym organizmy w makro i mikroelementy. 100 procentowy produkt zielona glinka kambryjska- uzupełnia te niedobory.

 Obecnie glinka jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych w Europie lekiem o szerokim spektrum działania. W oficjalnej medycynie leczenie glinką stosuje się przy schorzeniach skóry, chronicznych i ostrych stanach zapalnych stawów, kręgosłupa, mięśni, nerwów obwodowych, stanach pourazowych, chronicznych i stanach zapalnych schorzeń żeńskiej sfery płciowej, chronicznym stanie zapalnym woreczka żółciowego, chronicznych zaparciach i innych.


Moja opinia: 

Z maseczką firmy Dermaglin miałam pierwszy raz do czynienia. Nigdy wcześniej nie miałam okazji testowania produktów tej firmy, jednak czytałam na ich temat na blogach czy forach internetowych. 
Zawsze stosując nowe kosmetyki do pielęgnacji twarzy mam lekkie obawy czy składniki w nich zawarte mnie nie uczulą - tutaj na szczęście maska wypadła świetnie ! Zero jakiegokolwiek uczulenia, krost, itp. Maska Dermaglin ma krótki a zarazem dobry skład dlatego bez obaw można nałożyć ją na twarz.

Maseczka oczyszczająco-odżywcza Dermaglin znajduje się w wygodnej saszetce z wycięciem, dzięki czemu do jej otwarcia nie potrzebujemy nożyczek, o pojemności 20g. Bardzo lubię produkty do twarzy o takiej gramaturze. Dzięki małym rozmiarom opakowania, można go bez problemów wziąć na krótkie wyjazdy bądź do bagażu podręcznego w samolocie. Samo opakowanie maseczki ma miłą dla oka szatę graficzną i nie sprawia kłopotów przy otwieraniu.



Jeżeli chodzi o zapach maseczki, pachnie hmm ... ziemią?:) Jest to zapach bardzo mało wyczuwalny, po aplikacji na twarz całkowicie się ulatnia. Jak możemy zresztą przeczytać na opakowaniu - jest to produkt 100% naturalny, bez dodatków zapachowych. 
 
Bardzo spodobała mi się konsystencja maseczki. Jest dość gęsta, zwarta, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Wystarczy nie wielka ilość, aby nałożyć produkt na całą twarz. Dzięki temu jedna 20 g saszetka starczyła mi aż na 3 użycia ! Oczywiście należy pamiętać, iż przy tego typu produktu należy bardzo dobrze zabezpieczyć saszetkę, przed przedostaniem się do niej powietrza, jeśli tego nie zrobimy produkt stwardnieje i będzie bezużyteczny. 


A teraz najważniejsze ... czyli działanie maski. Glinkę, tak jak zaleca Producent - nałożyłam na twarz omijając okolice oczu i ust na 20 minut. Glinka dość szybko zaczęła zasychać, zmieniając przy tym swój kolor na jasno szary. Nie zauważyłam przy tym nie miłego uczucia ściągania czy dyskomfortu. Zarówno aplikacja maski na twarz, jak i jej zmycie nie przysporzyło mi żadnego problemu.

Co do efektów - jestem bardzo zadowolona. Maseczka oczyszczająco-odżywcza Dermaglin spisała się u mnie na szóstkę ! Już po pierwszym użyciu pory zostały delikatnie zwężone a skóra oczyszczona. Dodatkowo skóra stała się zdecydowanie gładsza i odżywiona. Efekt jest widzialny i wyczuwalny. 



Podsumowując, maseczka oczyszczająco-odżywacza Dermaglin miała za zadanie: głęboko oczyścić, odżywić, poprawić kondycję skóry oraz nadać jej aksamitnej gładkości - i to też zrobiła ! :)
 



 Na stronie internetowej Dermaglin znajdziecie pełną ofertę kosmetyków naturalnych z zielonej glinki kambryjskiej. 


 

6 komentarzy:

  1. Kiedyś stosowałam jakieś maseczki, ale żadna mnie nie urzekła. Za to wchodząc na Twój blog bardzo zaciekawiły mnie pozostałe posty jak i samo ich wykonanie :) Super przedstawienie każdego produkty, to się ceni!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Będę miał, co polecić siostrze :D

    Zapraszam do mojego nowego bloga z grafikami.
    http://kamilsart.blogspot.com/
    Chętnie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam lubiłam i na pewno kupię ponownie:) obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
  4. 5zł? Gdzie kupiłaś?
    Ja dzisiaj w Rossmanie za 7zł... Zdziertusy!
    Jutro nałoże,zobacze czy działa.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

OBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA ? Daj znać - odwdzięczę się tym samym ! :D